W górę Wisły, do Męćmierza

[Krakowską, obok klasztoru (lub też wzdłuż Wisły - najlepiej jedną trasą iść a drugą wracać).]

Na skrzyżowaniu uliczek pod klasztorem skręcamy w Krakowską. Ulica ta prowadząca do przeprawy janowieckiej, dolnej z dwóch niegdyś istniejących nosiła w ciągu wieków nazwę Przedmieścia Janowieckiego, Przedmieścia Górnego i Krakowskiego Przedmieścia. Była to jedna z najważniejszych dla dawnej gospodarki Kazimierza ulic, o czym świadczy dziś już tylko jeden zachowany spichlerz i kilka ruin. Zanim do nich dojdziemy miniemy kilka ciekawych willi i dworków. I tak po około 15 minutach marszu po prawej stronie ulicy zobaczymy piękną willę Potworowskich - pierwszy budynek zaprojektowany przez Jana Koszczyc-Witkiewicza z (1910 roku) ... a kilka posesji dalej najokazalszą na ulicy willę "Murka"

Willa powstała w okresie międzywojennym, jest własnością PTTK a nazwę otrzymała na cześć Marii Kozickiej, żołnierza Armii Krajowej ps. Murka, która zginęła w 1972 roku ratując z pożaru dzieci nocujące w pobliskim domu turysty PTTK. Zaraz za "Murką" grupa ruin spichlerzy i jednego odrestaurowanego - spichlerza Kobiałki. To właśnie tu mieści się dom turysty PTTK, spalony w 1972 roku i odbudowany (odbudowany ponownie - PTTK podniosło spichlerz z ruiny około 1950 roku). Wyróżnia się on spośród innych szerokością piętrowej logii.
Kilkaset metrów dalej - kamieniołomy. Ogromna, miejscami licząca 30 metrów wysokości ściana wyrobiska ciągnie się na długości 500 metrów. To właśnie tu wydobywano kamień na większość kazimierskich budynków, wożono do miasta barkami - Wisła płynęła wtedy tuż pod wyrobiskiem. Kamieniołom zamknięto ćwierć wieku temu - a od kilku lat miasto usiłuje go sprzedać. Jeśli znajdzie się kupiec, to raczej nie dla zachowania tego miejsca, a dla zabudowy. Są więc to może ostatnie lata, by obejrzeć ten kawałek historii miasta.

Za wyrobiskiem przeprawa promowa, czynna w sezonie. Tu kończy się szosa. My zaś idziemy, prowadzeni przez szlaki zielony i niebieski, które na tym odcinku się łączą, wznoszącą się coraz wyżej nad dolinę Wisły. Przechodzimy przez Albrechtówkę - wzgórze na którym powstało w latach międzywojennych niewielki osiedle willowe - i trafiamy na rewelacyjny wprost punkt widokowy na wzgórzu nad Męćmierzem. Widać stąd wioskę z wiatrakiem na przeciwległym wzgórzu, dolinę Wisły i zamek w Janowcu po jej drugiej stronie.
Sam Męćmierz to wioska jakby przeniesiona z bajki. Zaludniona niegdyś przez flisaków -dziś, w dużej części , przez artystów i ludzi nauki, którzy, osiedlając się w Męćmierzu nie budowali nowych domów a przenosili tu stare chałupy z okolic. Dziś wioska wygląda jak żywy skansen

Najciekawszy z przeniesionych do Męćmierza starych budynków jest wiatrak-koźlak, ustawiony na wzgórzu po południowej stronię przysiółka w latach osiemdziesiątych (poprzednio stał, a właściwie niszczał, w Bałtowie koło Puław). Pieczołowicie odrestaurowany, jest dziś domem dla swoich właścicieli i charakterystycznym, zgodnym z dawną tradycją, punktem krajobrazu.
Męćmierz jest wart spędzenia tu dłuższego czasu po spacerze z Kazimierza. (który powinien zająć, nie licząc przystanków, około 45 minut). Z Męćmierza można zawrócić do Kazimierza, lub wybrać się w dalszą drogę w górę Wisły - niebieskim szlakiem do Podgórza i Dkarp Dobrskiej (spacer powinien zająć również około 45 minut)
©2009-2018